Jako osoba „od zawsze” mięsożerna nie miałam zbyt dużego zaufania do kuchni wegetariańskiej, a tym bardziej wegańskiej. Zupa na samych warzywach? Bez smaku. Kotlety? Tylko ze schabu! A co mogą jeść tacy weganie? Warzywa i kaszę? Nudy!!

            Dywagacje to jedno, a życie to drugie – dlatego postanowiłam pójść na obiad do otwartego niedawno „Baru Wegańskiego”. Nazwa prosta, nieskomplikowana, ale przynajmniej wiadomo, o co chodzi. Zapraszam moją przyjaciółkę Helenę, wegetariankę, której kubki smakowe są przyzwyczajone do tego typu kuchni (poza tym może powstrzyma mnie przed ucieczką do najbliższej knajpki na karkówkę czy żeberka).
10986503_581661861936395_8884994081448933914_n            Wchodzimy na podwórze jednej z kamienic przy ulicy Starowiślnej – wnętrze jest malutkie, ale jasne i ciekawie urządzone. Ogromną gratką dla gości jest huśtawka – proszę Helenę, aby ją przetestowała, z moją tuszą obawiam się katastrofy budowlanej. Miły pan, który zbiera nasze zamówienia twierdzi, że testowało ją trzech chłopa – naraz. Trochę mnie to uspokaja.
11831410_879624448779737_1341923805_o 11824247_879624438779738_913441519_n            Menu jest napisane na ścianie pomalowanej farbą tablicową – codziennie serwowane są inne potrawy, korzysta się z sezonowych produktów, ceny są bajecznie niskie. Ze względu na upały prosimy o dwie lemoniady, a do tego danie dnia i burger z ananasem i jabłkiem. Siadamy przy stoliku, patrzymy w górę, a tam… niebo gwiaździste nade mną! Ukłony dla Właścicieli za wspaniały pomysł!
11806534_879624398779742_1560098141_o 11169618_581661608603087_3616720140843309876_o            Dzisiaj daniem dnia jest zapiekanka ziemniaczana z dodatkiem kaszy kuskus i gulaszem warzywnym, podawana z surówką ze świeżej kapusty z sezamem. Próbuję odrobinę i wyczuwam całe bogactwo smaków. Potrawa się świetnie przyprawiona, a zapiekanka rozpływa się w ustach. Surówka jest delikatna, usunięto nawet zgrubienia (ich pozostawienie jest częstym grzechem nawet najsłynniejszych restauratorów, za co ja kiedyś pokutowałam ogromnym bólem brzucha). Lemoniada mnie zaskoczyła – bez dodatku cukru (cudownie!), za to wzbogacona aromatem korzennych przypraw – chyba jedyna lemoniada o tak charakterystycznym smaku.

            Burger podawany jest między dwoma chrupiącymi połówkami bułki, w sałacie (również usunięto zgrubienia!), z sosem curry, ananasem i kawałkami jabłka – w środku znajduje się falafel, całkiem dobrze przyprawiony. Wybór dodatków jest naprawdę duży, dlatego na pewno na burgera jeszcze wrócę!

11112487_595292890573292_7584214176253209848_o 11165049_587131848056063_8407415564046941809_o 11821615_879624442113071_426320202_o

            Bar Wegański polecam nie tylko osobom unikającym spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych, ale wszystkim, którzy chcą spróbować dobrego, świeżego jedzenia za korzystną cenę. My wyszłyśmy najedzone „po kokardkę”. Ja na pewno tu wrócę!

 

ADRES:
ul. Starowiślna 28, Kraków

KONTAKT:
tel. 880 822 422

GODZINY OTWARCIA:
Cały tydzień od 12:00 do 21:00

Antropolożka kuchni, dziennikarka, muzeolożka. Przeciwniczka chemii w kuchni i złych manier w jadalni. Na talerzu uwielbia prostotę i naturalność. Choć jedzenie to jej największa pasja i sposób na życie, interesuje się również literaturą i… wojskowością.