Są takie kawiarnie, z którymi wiążą się żywe emocje. Do których wracamy nie tylko po to, aby wypić dobrą kawę, ale przede wszystkim – wracamy wspomnieniami. Dla mnie takim miejscem jest Cafe Magia na placu Mariackim, gdzie spędziłam jedną z pierwszych randek z moim Narzeczonym… Później odwiedzałam ją kilkakrotnie, za każdym razem próbując nowych potraw, ponieważ jest to dobre miejsce zarówno na spotkanie z Ukochanym, jak i z przyjaciółkami.

971241_202869973170581_725416523_nDelikatny crème brûlée, aksamitna gorąca czekolada, tarty na słono, różne ciasta i desery, maczanka krakowska dla miłośników kuchni regionalnej to tylko część proponowanych specjałów. Osobom dbającym o linię polecam najlepszą w Krakowie sałatkę grecką – uczciwa porcja w dobrej cenie, prawdziwa feta i wyborne czarne oliwki (tylko grzanki takie sobie, ale zamoczone w oliwie jakoś przejdą).

SAM_3074

Tym razem wraz z moim Narzeczonym zdecydowaliśmy się na sernik z czekoladą i bezę z kremem cytrynowym i musem malinowym, a do picia espresso i kawa aztecka, z dodatkiem mleka, chilli, czekolady, cynamonu i anyżu. Sernik okazał się być ciastem idealnym – puszystym, lekkim, niezbyt słodkim i, co ważne, z PRAWDZIWEGO sera. Sos również na bazie PRAWDZIWEJ czekolady, co jest dość rzadkie. Bezę z kolei polecam łasuchom – krem cytrynowy, podobnie jak reszta składników, bardzo słodki. Sama beza była świeża, o czym świadczy to, że ciągnęła się i odkrojenie kawałka sprawiało trudność. Espresso aromatyczne, wyraziste, nieco cierpkie, zatem idealne do słodkości. Kawa aztecka wspaniale rozgrzewająca, słodka, podawana w dużym kubku, chilli przyjemnie szczypiące w język.

SAM_3075Cukier nas pokrzepił, dlatego możemy rozejrzeć się po wnętrzu. Cały lokal utrzymany jest w stonowanej kolorystyce, wystrój raczej sielsko-anielski, niż nowoczesny. Bar nieduży, ale znalazło się nieco miejsca na wyeksponowanie alkoholi. Niezwykle urokliwe są parapety zaadaptowane na dodatkowe miejsca do siedzenia, w sam raz na randkę lub ploteczki we dwójkę. Latem możemy skorzystać z ogródka na samym placu Mariackim.

Zajęliśmy ten sam stolik (a raczej parapet) co na naszej pierwszej randce w tym lokalu, dlatego postanowiliśmy również zamówić to, co wtedy, czyli „kwitnącą herbatę”. W przezroczystym dzbanuszku znajduje się kuleczka z listków herbacianych, która pod wpływem ciepła i wody rozwija się, przypominając kwiat. Polecam tym, którzy chcą zaimponować ukochanej – pokażesz, że znasz się na rzeczy, a jeśli to będzie jednak ostatnie Wasze spotkanie, to przynajmniej dużo nie wydasz.

SAM_3070

Cafe Magia oraz oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa znajdujący się w tej samej kamienicy mogą poszczycić się niezwykle sympatycznym i eleganckim puchatym rezydentem – kotem Hipolitem (pochodzenia jego imienia na pewno łatwo można się domyślić). Kot, jak każdy kot, sam wybiera ścieżki, po których chodzi, dlatego czasem można go spotkać wylegującego się na muzealnych wystawach, a czasem przechadzającego się między stolikami. Chętnie przyjmuje wyrazy podziwu w postaci czegoś dobrego do jedzenia, z rezerwą reaguje na głaskanie, ale jest dość łagodny, zatem można wyjść ze spotkania z nim bez większych obrażeń.

Cafe Magia jest jednym z lepszych i bardziej dostępnych dla przeciętnego człowieka lokali w Krakowie. Jedzenie jest świeże, menu wyróżnia się wśród innych oryginalnością, brakuje mi tylko kilku sezonowych potraw. Weganie i osoby nadwrażliwe na laktozę mają mały problem, ponieważ nie można otrzymać mleka innego niż krowie do kawy, na szczęście menu jest dość bogate. Lokal polecany raczej dla osób bezdzietnych, ponieważ nie ma kącika zabaw dla dzieci (na kota Hipolita raczej nie można liczyć w tym względzie). O wysokiej jakości tego miejsca najlepiej świadczy to, że dość trudno jest znaleźć wolny stolik.

ADRES:
Plac Mariacki 3, Kraków
ZOBACZ NA MAPACH GOOGLE

KONTAKT:
tel. 12 426 47 73
www.cafebarmagia.pl
 

GODZINY OTWARCIA:
Codziennie od 8:00 do 2:00

zdjęcie nr.1 pochodzi z facebooka Cafe Magia

Antropolożka kuchni, dziennikarka, muzeolożka. Przeciwniczka chemii w kuchni i złych manier w jadalni. Na talerzu uwielbia prostotę i naturalność. Choć jedzenie to jej największa pasja i sposób na życie, interesuje się również literaturą i… wojskowością.