Wow, wow i po trzykroć wow. Do Enoteki Pergamin wraz z moim towarzyszem trafiliśmy przypadkiem. Trochę nam się śpieszyło, a miejsce znajdowało się akurat po drodze. Na ulicy Grodzkiej 39, w dawnym domu Wita Stwosza znaleźliśmy bardzo przytulne bistro, które zachęciło nas swoją „warszawską stylówką”, trochę w estetyce TVN-owskich seriali.

IMG_0097 IMG_8644

Na miejscu dowiedzieliśmy się, że oprócz bistro, w podziemiach kamienicy są też restauracja, sklep z winami, coctail bar i cigar room. Szybki rzut oka wystarczył, by ocenić, że całość jest bardzo spójna, a motywem przewodnim miejsca jest „regionalność”.

Bistro Enoteki jest zdecydowanie mniej formalne niż restauracja, która kusi autorskim menu degustacyjnym. Apel. Gdyby któryś z moich byłych lub przyszłych narzeczonych chciał mnie na nie zaprosić, z przyjemnością napiszę recenzję również z tej części Pergaminu ;).


(Zamów wirtualny spacer po Twojej restauracji)

Moda na produkty regionalne i w ogóle slow food zaczyna być coraz bardziej wyraźna w naszym konserwatywnym Krakowie. Nic więc dziwnego, że właściciele Pergaminu postawili tym razem na ten ciekawy, polski akcent, w dodatku w bardzo prostym i nowoczesnym wydaniu. Ja to doceniam.

Mimo, że miejsce jest stosunkowo nowe, w środku panował przyjemny gwar i atmosfera, obiecująca dobre jedzenie. Lokalizacja w ścisłym centrum zobowiązuje. Wnętrza są bardzo przytulne, powiedziałabym, że intymne – sprzyjające rozmowie.

Długa przeszklona lada pozwala podglądnąć całe „dobrodziejstwo inwentarza” oraz pracę kucharzy. Mamy tu bowiem do czynienia z tzw. live cooking.

Ogromny wybór serów z Podlasia i Podhala, Włoch, Grecji i Francji – nie ukrywam – ucieszył nasze oczy. Zdecydowaliśmy się zatem na crostini z pieczoną gołką, żurawiną, prażonymi orzechami włoskimi rukolą (18 zł), oraz na ser brie pieczonym na cieście francuskim z granatem i sałatą z sosem musztardowo-gruszkowym (19 zł).

IMG_3921 IMG_3923

Czas oczekiwania na posiłek umiliła nam rozmowa z bardzo miłą panią sommelierką, która pomimo tego, że wiedziała, że akurat w tamtym momencie nie mogliśmy sobie pozwolić na kieliszek lub dwa, odpowiadała nam cierpliwie i przede wszystkim interesująco na pytania o polskich winach.

Posiłek nas zachwycił. Niby proste, a ambitne. Świeże, ciekawe i bardzo ładnie podane. Do niczego, mimo ogromnych starań, nie mogliśmy się doczepić. Nic więc dziwnego, że w delikatesach (które są również w części bistro) zakupiliśmy na wynos ser koryciński z czarnuszką i rzeczoną już gołkę. Myślę, że po bardzo korzystnej cenie.IMG_3926

Bistro Enoteki to idealne miejsce, żeby pokazać je znajomemu-obcokrajowcowi. Nie dość, że jest bardzo reprezentacyjne, to na dodatek nie przeraża „napompowaną” atmosferą, a przy tym nie jest drogie. Polecam je także na bardziej kameralne rozmowy i szybkie spotkania w biegu.

W menu bistro znajdziecie zarówno dania na ciepło jak i na zimno. Są tu więc przystawki, kanapki, sałatki oraz pizze, dania główne i desery. Wielką karierę wróżę deskom z serami i wędlinami. Miejsce polecam za jakość produktów, atmosferę i „filozofię” cen sklepowych, nie restauracyjnych.


ADRES:
ul. Grodzka 39, Kraków

KONTAKT:
tel. 797 705 515
www.enotekapergamin.pl
e-mail: restauracja@enotekapergamin.pl

GODZINY OTWARCIA:
Cały tydzień od 11:00 do 23:00


Zdjęcia wnętrz wykorzystane w wpisie pochodzą z profilu Enoteki na Facebooku.
Zamów wirtualny spacer po Twojej restauracji
Wirtuozka kuchni ekonomicznej, maestra dobrego jedzenia. Pasjonatka street food i tradycyjnej kuchni domowej. Nie podnieca się ani vega-modą, ani obsesją jedzenia fit i bezglutenowego. Je dla przyjemności. Wierzy, że jedzenie w samotności sprzyja tyciu, dlatego w podróże po knajpach zabiera swojego niemieckiego narzeczonego, wychowanego na curry wurście, jarmużu i szwajcarskim fondue. Lubi nowości, pod warunkiem, że ich wcześniej próbowała 🙂