Lubię kawiarnie z widokiem. Z widokiem na góry, na jezioro, na morze, a najbardziej – na ruchliwą ulicę. Świat pędzi do przodu, coraz szybciej i szybciej, a ja w tym czasie siedzę w cichym, ciepłym lokalu, a spożywana przeze mnie kawa ma cudowną właściwość oczyszczania umysłu i prostowania pokręconych myśli – też tak macie? Dlatego postanowiłam odwiedzić Filmową Cafe, mieszczącą się na antresoli w budynku Kina Kijów.

całość

Zajętych zaledwie kilka stolików, kojąca cisza, mój Narzeczony i ja siadamy przy stoliku i – tu rozczarowanie. Widok na Aleję Krasińskiego co prawda jest, ale przysłonięty reklamą. Przyglądam się dokładniej. Plakat promuje koncert Maryli Rodowicz. Cóż, mogliśmy trafić gorzej.

1

Ja zamawiam espresso i torcik czekoladowy, a mój Narzeczony sernik i latte macchiato z syropem karmelowym. Mam nieco czasu, aby rozejrzeć się po wnętrzu. Temat filmów został kilkakrotnie zaakcentowany: przez zdjęcia aktorów nad barem i na blatach stołów, pięknie wyeksponowane kinematografy oraz dość dziwaczną ozdobę nad naszymi głowami – lampy filmowe i płachty białego materiału do operowania światłem. Szkoda, że nie widać sufitu imitującego gwiaździste niebo i wspaniałej otwartej przestrzeni. Za to możemy sobie pooglądać słynna mozaikę na ścianie, za którą znajduje się główna sala kinowa.

Sama przestrzeń kawiarni nie przypomina, raczej hotelową jadalnię – prostokątne stoły i krzesła obite ciemną skórą. Za to kącik dla dzieci mnie oczarował – kolorowe krzesełka, niewielka półeczka z książeczkami, dużo kredek i papieru oraz misiaczki do towarzystwa – gdybym miała te 20 lat mniej… Rodzicom radzę nie spuszczać pociech z oka (zwłaszcza tych młodszych), bo stoliczki zostały umiejscowione blisko schodów.

5

Zostaliśmy szybko obsłużeni, szkoda tylko, że zamówienie nie zostało podane do stolika, co może być problematyczne dla osób starszych. Najpierw próbuję mojego torcika – bardzo słodki, mięciutki, całkiem dobry, tylko wydaje mi się dziwnie „chemiczny”, do tego bita śmietana, niestety, sztuczna. Za to sernik jest miłym zaskoczeniem – nieco przypieczony, ale zrobiony z prawdziwego sera! PRAWDZIWEGO! Cudownie!

6

Nieco rozczarowana moim torcikiem, próbuję kawy. Espresso mocne, o delikatnym aromacie, lekko wyczuwalna goryczka, dokładnie tak, jak lubię. Macchiato bardzo słodkie z powodu dużej ilości syropu, idealne dla łasuchów. Do kaw podaje się krówkę w firmowym (filmowym?) papierku.

Filmową Cafe odradzam na romantyczną randkę, raczej jest miejscem, gdzie w gronie przyjaciół można porozmawiać o obejrzanym filmie. Można również w spokoju i ciszy popracować, zwłaszcza, że w lokalu jest Internet. Menu urozmaicone, ale raczej standardowe, ceny relatywne do jakości. Ja na pewno tutaj wrócę na kawę, a może i na widok…

ADRES:

Aleja Zygmunta Krasińskiego 34, Kraków
ZOBACZ NA MAPACH GOOGLE

KONTAKT:

tel: 12 433 00 33
filmowacafe.pl

 

GODZINY OTWARCIA:
codziennie od 10:00 do 23:00

 zdjęcie nr.1 pochodzi z profilu google+ Filmowa Cafe.

Antropolożka kuchni, dziennikarka, muzeolożka. Przeciwniczka chemii w kuchni i złych manier w jadalni. Na talerzu uwielbia prostotę i naturalność. Choć jedzenie to jej największa pasja i sposób na życie, interesuje się również literaturą i… wojskowością.