W życiu każdej kobiety (zwłaszcza młodej) przychodzi moment, kiedy chciałaby pozostać otulona aurą tajemnicy, spowita w mrok, oświetlona jedynie blaskiem świec, odbijających się w jej pięknych oczach… Takie dni są wtedy, kiedy planujemy w głowie wymarzony romantyczny nastrój przed randką, (zazwyczaj jedną z pierwszych). Panowie również powinni zwracać uwagę na to, jak wygląda miejsce, do którego zapraszają swoje wybranki. Wiecie, kwiaty, świece, dobra kawa, delikatne dźwięki muzyki sprawią, że spotkanie zostanie przedstawione psiapsiółkom jako wyjątkowo udane. Obu stronom zależy na tym, aby wywrzeć najlepsze wrażenie, dlatego spieszę z pomocą – jest jedno miejsce w Krakowie, gdzie wypijecie naprawdę dobrą kawę w romantycznym wnętrzu, a dzięki aplikacji KofiUp nie zostawicie fortuny przy kasie. Tym miejscem jest „Pożegnanie z Afryką” przy ul. św. Tomasza.

img_4198

img_4172

Musicie jednak wiedzieć, że w Krakowie są dwie kawiarnie Pożegnanie z Afryką przy ul. św. Tomasza i w Galerii Krakowskiej lecz mają zupełnie różne charaktery. W ogóle to ogromna zaleta rodzimej sieci kawiarni i palarni, ponieważ każda jest inna – ja zakochałam się absolutnie w kawiarni w Lublinie, umiejscowionej w tym samym budynku, co Muzeum Czechowicza, a konkretnie w magicznym ogrodzie i pieprzno-czekoladowych kruchych ciasteczkach. Ale wróćmy do Krakowa. Muszę przyznać, że uwielbiam siedziska zrobione z drewnianych skrzynek, pięknie zaaranżowaną witrynę, stare pocztówki na ścianach i dawne naczynia do parzenia kawy, które tworzą niepowtarzalny, kolonialny klimat.

img_4174

Mam ochotę na espresso, ale delikatne w smaku, bez goryczki. Po przejrzeniu imponującej karty menu decyduję się na jasno paloną Yirgacheffe, sprowadzaną z Etiopii. Do tego zamawiam tartę serowo-brzoskwiniową. Czekając na deser, przeglądam jeszcze raz menu. Oprócz kawy z ekspresu ciśnieniowego można skosztować zaparzanych metodami alternatywnymi: w kawiarce, chemexie, aeropressie, french pressie (czyli przeciskarce) lub w tygielku. Zdradzę Wam, że przyjdę jeszcze na kawę z tygielka, kiedy zechcę spróbować eliksiru skutecznie stawiającego na nogi: ziarna kawy z dodatkiem cukru są zalewane zimną wodą, a następnie trzykrotnie doprowadzane do wrzenia – uczta dla prawdziwych kawoszy!img_4168

Albo kawa Kulczyckiego – a wiecie, kim był ten pan? Działał jako szpieg podczas wojny z Turkami w 1683 r., król Jan Sobieski poprosił go, aby wśród licznych łupów znalazł nagrodę dla siebie – wybrał worek z zielonymi ziarnami, uznawanymi za paszę dla wielbłądów. A ponieważ w młodości dobrze poznał turecką kulturę (ale w jakich okolicznościach – o tym kroniki dyskretnie milczą), wiedział, że z ziaren, po uprażeniu, robi się znakomity napój, którym szczęśliwie możemy się dzisiaj rozkoszować. Aby jak najwierniej oddać smak kawy podawanej przez Kulczyckiego, ziarna pali się na żeliwnych płytach, a napar słodzi miodem. Zatem jeśli chcecie oddać hołd „ojcu europejskich kawiarni”, przybywajcie tłumcie i proście o przyrządzenie takiego napoju.img_4162

A co oprócz kaw? Oczywiście, pyszne herbaty, czekolady, piwa, whisky oraz likiery. Podobnie jak w Galerii Krakowskiej, tutaj również działa sklep. Asortyment taki sam, ale za to jaki klimat! Półki pełne kaw, herbat, czekolad, gadżetów, elegancki pan w brązowej koszuli profesjonalnie doradza zakup, a w pomieszczeniu unosi się korzenny zapach. Może zabrzmi to infantylnie, ale czuję magię w powietrzu.

img_4164img_4170

Dostaję moje zamówienie. Zacznę od tarty: na kakaowym spodzie (kruchym, ale nie twardym) znajduje się delikatna masa serowa (wyczuwam nutkę wanilii) oraz cząstki brzoskwiń. Przemiła, zabiegana pani, która mnie obsługuje, prosi mnie, abym wpadła jeszcze kiedyś na makaroniki, z których słynie to miejsce. Teraz czas na najważniejsze – na kawę. Piękny zapach, delikatny, świeży, a smak – nuty kwiatowe, owocowe przebijają przez aksamitną gorycz. Sympatyczna kelnerka poleca mi, abym zdecydowała się kiedyś na degustację jednego gatunku kawy, przyrządzonego różnymi metodami.

16112693_1339202049477545_9079015322221802258_o-1Poleca mi również zupełną nowość, niespotykaną nigdzie indziej – herbatę Cascara, czyli suszone skórki uzyskane z wiśni kawowych. Parzy się ją w dzbanku lub w aeropressie (coraz bardziej przekonuję się, że jest to narzędzie wszechstronnego użytku). Dotychczas naparu mozna było skosztować jedynie w krajach, gdzie znajdują się plantacje kawy – a teraz również w Krakowie przy ul. św. Tomasza. Słodka w smaku, lekko owocowa, delikatnie pobudzająca – czy może być lepsza niespodzianka walentynkowa?16113415_1339202132810870_921110371438867653_o-1


ADRES:
ul. Św. Tomasza 21, Kraków

KONTAKT:
tel. 12 430 52 22

SKLEP INTERNETOWY:
www.sklep.pozegnanie.com.

GODZINY OTWARCIA:
pon. – niedz. od 10:00 do 21:00

 

 


Zwiedzaj z nami kawiarnie i pij kawę taniej dzięki aplikacji KofiUp
iOS – http://bit.ly/KofiUpiOS Android – http://bit.ly/KofiUpAndroid


Antropolożka kuchni, dziennikarka, muzeolożka. Przeciwniczka chemii w kuchni i złych manier w jadalni. Na talerzu uwielbia prostotę i naturalność. Choć jedzenie to jej największa pasja i sposób na życie, interesuje się również literaturą i… wojskowością.