Dzisiaj pozwolę sobie na wpis prywatno-wspominkowy. Są miejsca i smaki, które wydobywają z otchłani pamięci chwile spędzone z bliskimi przyjaciółmi, szczęśliwe (lub mniej, jeśli skończyły się kacem) i zabawne. Dla mnie jednym z takich miejsc jest kawiarnia Siesta Cafe na ul. Stolarskiej.

img_4195

Kiedy studiowałam na Instytucie Historii Sztuki, razem z koleżankami (Dziewczyny, pozdrawiam Was i całuję!) chodziłyśmy się tam uczyć. Jak zapewne się domyślacie, z nauki wiele nie wychodziło, ale za to życie towarzyskie było bujne – darłyśmy się i śmiały nieprzeciętnie. Tutaj również przesiadywałyśmy, kiedy „zrywałyśmy” się z wykładów (czyli bardzo często) – jeśli ktoś stwierdził, że woli bardziej zadbać o poziom endorfin niż o poziom wiedzy, wiedział, gdzie nas szukać. Ostatecznie aż tak źle ze mną nie było, bo studia skończyłam, a przyjaźnie trwają do dziś.

img_4184

Siesta Cafe to jedno z niewielu miejsc, gdzie caffe latte naprawdę mi smakuje, a to rzadkość, bo mlecznych ulepków nie lubię – w serwowanym tutaj dalej czuję kawę, dlatego nie boję się go zamawiać! Mnie najbardziej jednak odpowiada espresso macchiato, czyli malutka gęsta kawka z niewielkim obłoczkiem spienionego mleka. Jest mocna, gęsta, gorzka. Znakomita! W ogóle ogromny plus za serwowanie lubianej przez wielu marki Cafe Vergnano (i za sprawną i miłą obsługę też).

img_4185

Nie tylko kawa może być celem naszej wizyty w Sieście: różne rodzaje herbat, autorskie drinki, koktajle (również wegańskie) w korzystnej cenie, lemoniady, cydry, grzańce i wina. Ach, przypomniało mi się właśnie, że byłam kiedyś na randce w Sieście! Mój towarzysz pił wówczas malagę, bo „lubił słodkie wina i słodkie dziewczyny”. Jak zapewne się domyślacie, nasza znajomość nie trwała długo, bo, jak mawia mój obecny partner, „kwas i gorycz wychodzą każdą komórką skóry”. Mojej skóry, ma się rozumieć.img_2441-2

Żeby nie było tak bardzo gorzko, proponuję słodkości w Sieście – całkiem przyzwoite ciasto czekoladowe i sernik (prawdziwy, a nie „pudełkowy”), owoce w czekoladzie, „różową zebrę” (czyli krem twarożkowy przekładany truskawkowym musem), oraz całkowite mistrzostwo świata, czyli słynną szarlotkę, na ciepło lub na zimno, z wybranymi dodatkami, jak kto lubi! A jeśli wykręcacie się troską o linię, to dodam, że galaretka kalorii dużo nie ma, a kolagen dobrze wpływa na stan cery, włosów i ścięgien. Zresztą, Siesta Cafe była częstym świadkiem dramatycznego porzucania diety (między innymi, przeze mnie) na rzecz szarlotki z latte – po co być szczupłym, jeśli nie można być szczęśliwym?

img_4183

Miejsce idealne na każdą porę dnia – rano można wstąpić na śniadanko w postaci tostów lub „pucharków”, czyli jogurtu naturalnego z mnóstwem dobroci. Z koleżankami można urwać się w porze wykładowej (lub na deser zamiast zdrowego lunchu). A wieczorem na randkę z piękną dziewczyną – urok tej kawiarni na pewno zrobi na niej wrażenie. Dodatkowo dzięki aplikacji KofiUp (w której mamy aż 14 pozycji w menu do wyboru)  zapłacisz za kawy taniej – oszczędność jest cechą chwaloną i pożądaną, zwłaszcza w Krakowie 🙂 . Jeśli tylko nie będziecie rzucać idiotycznymi tekstami, spotkanie powinno się udać.img_4191

img_4180 img_4182 img_4187 Nastrój panujący w kawiarni jest idealny na listopad i inne nieprzyjazne miesiące – jest ciemnawo, otulająco, ciepło i przytulnie. Dekoracje są bardzo ciekawe, wydaje mi się, że osobiście wybierane – zabawne malunki na ścianach, poduchy, pocztówki na barem – troszkę jak w mieszkaniu u ukochanej cioci. Muzyka też nastrojowa, uspokajająca, internet dobrze działa, ale nie wiem, czy zdecydujecie się tutaj pracować – lepiej zatopić w wiklinowych fotelach, smakować kawę i odpoczywać. W końcu nie tylko pracą (i nauką) człowiek żyje, prawda?img_4194


ADRES:
Stolarska 6, Kraków

KONTAKT:
tel. 12 431 14 88

GODZINY OTWARCIA:
pon. – pt. od 09:00 do 23:00
sob. od 11:00 do 23:00
niedz. od 11:30 do 23:00

 


Zwiedzaj z nami kawiarnie i pij kawę taniej dzięki aplikacji KofiUp
iOS – http://bit.ly/KofiUpiOS Android – http://bit.ly/KofiUpAndroid


Antropolożka kuchni, dziennikarka, muzeolożka. Przeciwniczka chemii w kuchni i złych manier w jadalni. Na talerzu uwielbia prostotę i naturalność. Choć jedzenie to jej największa pasja i sposób na życie, interesuje się również literaturą i… wojskowością.