W ubiegłą niedzielę w Krakowie w Forum Przestrzenie po raz czwarty odbyła się Veganmania, zorganizowana przez Otwarte Klatki – organizację, której celem jest zapobieganie cierpieniu zwierząt. Jako wielka miłośniczka zwierząt musiałam się tam pojawić.img_5586

Pierwszy raz uczestniczyłam w tym wydarzeniu i muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na kolejne. Przede wszystkim ilość stoisk i ich różnorodność była niesamowita. Pomimo, iż w proponowanych potrawach nie było składników pochodzenia zwierzęcego, to nawet prawdziwy mięsożerca, nie wiedzący co wchodzi w skład jego dania, mógł miło się zaskoczyć. Jeśli chodzi o rodzaj kuchni to mogliśmy wybierać pośród burgerów, pizz, zup, dań jednogarnkowych czy nawet kebabów, a raczej vegabów.img_5409img_5421img_5422img_5553img_5560img_5555

Jako wielka fanka zdrowego jedzenia postanowiłam spróbować dania, którego głównym składnikiembyła ciecierzyca w towarzystwie ananasa, czerwonej cebuli oraz mleczka kokosowego. Jak się pewnie domyślacie – smak obłędny. Takie rarytasy proponował Kolorowy Talerz ze Śląska. img_5435 img_5445

Jak na prawdziwą ucztę przystało po zdrowym posiłku, zawsze musi być deser. W tym przypadku wybór nie był łatwy, ponieważ poszukiwałam bezglutenowego, wegańskiego ciacha w jak największym rozmiarze. Trafiłam do słodyczowego raju, czyli do Szarego Stołu. Moim oczom ukazało się kilka ciast, wszystkie wegańskie i bezglutenowe. Po szybkim rzuceniu okiem, ujrzałam ciasto, które swoim wyglądem przenosiło mnie do drewnianej chaty w górach, przed kominek, w ręku trzymając kubek gorącej herbaty i wspomniany sernik jaglany z cytrusową polewą i ozdobione świeżym granatem. Wygląd odzwierciedlał smak.img_5571-2 img_5489

Na Veganmanii nie byłam sama, a z moimi dwoma towarzyszami płci męskiej. A jak wiadomo mężczyźni mają trochę inne smaki niż kobiety. Jednym z wyborów męskiego grona był Vegab, czyli wegański kebab w tortilii z pastą fistaszkową lub hummusem. Można było zamówić wersję łagodną, średnią lub pikantną. Porcja była ogromna, pełna dodatków i bardzo smaczna.img_5418 img_5412 img_5415img_5440

Kolejny wybór padł na Farmę – Burgerownię roślinną. Jak przystało na miejsce proponujące wegańskie burgery, nie zabrakło w ich menu również zdrowych zapiekanek, kolorowych tortilii czy soj-dogów czyli hot-dogów sojowych. Na co padł wybór? Na zieloną tortillę, czyli naleśnika zrobionego z dodatkiem szpinaku, z dodatkiem tofu, zielonej papryki czy zielonego ogórka. Bardziej zdrowo być nie mogło. Ponadto do wyboru były również burgery z buraka, ciecierzycy czy spiruliny czyli coś dla fanów morskich smaków.img_5558-2 img_5446 img_5452 img_5463-2

Największe show można było podziwiać przy stoisku chorzowskiego Delicatessen podczas rytuału parzenia kawy z piachu. Słowami nie da się tego opisać, trzeba zobaczyć na własne oczy. Poza kawą można było również skosztować jednej z wielu herbat.

img_5432

Nie można również zapomnieć, że Veganamania to nie tylko jedzenie. Wśród stoisk można było znaleźć wegańskie kosmetyki, takie jak czarne mydło z Maroka czy olejek z opuncji figowej proponowane przez Ecorocco, wegańską odzież z fantastycznymi nadrukami i napisami proponowane przez Slogan – odzież etyczna i wegańska czy skusić się na ekologiczną podróż wraz z Vege Jacht.img_5541

Dla osób spragnionych zmian w swoim życiu można było skorzystać z usług barbera (tutaj głównie mężczyźni mieli polę manewru) czy zrobić sobie tatuaż w specjalnie przygotowanym do tego miejscu.

img_5581 img_5506Oprócz tego była możliwość wzięcia udziału w wykładach i prezentacjach dotyczących weganizmu, uczestniczenia w lekcjach gotowania czy posłuchania o tym, że będąc weganinem można zawodowo uprawiać sport, w tym sporty walki i osiągać bardzo dobre wyniki.

img_5591

Gdy już kulinarne emocje opadły można było się zrelaksować w miejscu przeznaczonym dla prawdziwych graczy i odbyć podróż do przeszłości grając w Super Mario Brosa czy Contrę,  ewentualnie rozegrać partyjkę w jedną z dostępnych planszówek. Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych i przygotowali dla nich warsztaty oraz kącik zabaw dla najmłodszych uczestników .img_5589 img_5584

Wielki ukłon w stronę Otwartych Klatek za pomysł i organizację. Jak dla mnie całe wydarzenie na wielką piątkę z plusem. Mnóstwo jedzenia, atrakcji i możliwości zmiany swojego życia na zdrowsze. Jak na prawdziwą Veganmanię przystało, jedynymi zwierzakami na tej imprezie były pieski, które dumnie kroczyły ze swoimi właścicielami między stoiskami.

img_5438

.
.
.
.

.
.
.
.


Zwiedzaj z nami kawiarnie i pij kawę taniej dzięki aplikacji KofiUp
iOS – http://bit.ly/KofiUpiOS Android – http://bit.ly/KofiUpAndroid


Pasjonatka gotowania i podróży. Zakochana w kawie i Włoszech. Nie usiedzi w jednym miejscu dłużej niż 5 minut. Najbardziej lubi robić milion rzeczy na raz i w każdej z nich być perfekcyjna.