Zielona Kuchnia ukrywa się w jednej z bram kamienicy przy ulicy Grabowskiego. Jej istnienie zdradzają szyld i menu restauracji zawieszone przy bramie.

IMG_5056Co spostrzegawsi dostrzegą ogródek, tętniący życiem w lecie, który w chłodnym i mglistym dniu naszej wizyty świecił pustkami. Otaczająca ogródek roślinność skłania do myślenia, jak miło byłoby usiąść w tym miejscu w ciepły, słoneczny dzień. Osoba, która przychodzi do restauracji po raz pierwszy, może poczuć się zagubiona, jednak po chwili z pewnością odkryje, że wejście usytuowane jest po prawej stronie ogródka. Dla nas nie była to pierwsza wizyta tutaj, więc śmiało udaliśmy się wprost do drzwi.

IMG_5059

IMG_5061

Po wejściu do restauracji okazało się, że byliśmy jedynymi gośćmi. Niedługo przed naszym wyjściem pojawili się kolejni zainteresowani. Niezależnie od liczby gości dało się wyczuć spokój panujący naokoło, z głośników dolatywała muzyka klasyczna. Wystrój restauracji nie przytłacza, a jedynie dopełnia atmosferę panującą w lokalu, jest dopracowany i pełen interesujących detali.

Na parterze znajdziemy 6 stolików. Restauracja posiada również drugą salę na piętrze, jednak w dniu naszej wizyty była ona zarezerwowana. Wybrany przez nas stolik również okazał się być zarezerwowany, jednak kelner bez problemu nam go udostępnił.

IMG_5065

Menu nie jest mocno rozbudowane, jednak dopracowane (choć pozycja steka z wołowiny okazała się być dla mnie kłopotliwa przez nieczytelne wypunktowanie w menu). Dania, które w nim znajdziemy, to dania kuchni międzynarodowej, a ceny wahają się w przedziale od 15 (zupa) do 62 zł (danie główne). Uwagę zwraca duży wybór win. Całe menu dostępne jest na stronie internetowej reastauracji, my zdecydowaliśmy się na 3 dania:

  • Sałatka z grillowaną piersią z kurczaka – 25 zł
  • Białe tagliatelle – 25 zł
  • Stek z polskiej wołowiny (polędwica) – 62 zł

IMG_5071 IMG_5070 IMG_5069

Z napoi wybraliśmy herbatę (7 zł) i cappuccino (9 zł). Napoje otrzymaliśmy już po kilku minutach, a w oczekiwaniu na posiłek zostaliśmy poczęstowani przystawką: chlebem podanym z pasztetem z różowym pieprzem. Po około 20 minutach oczekiwania otrzymaliśmy zamówione dania, które nie dość, że podane w sposób zachęcający do jedzenia, były smaczne i pożywne. Stek (na moje życzenie po pytaniu kelnera mocno wypieczony) podany był z pieczonymi grzybami, sałatą, purée ziemniaczanym i dwoma sosami. Był pyszny – wypieczony, jednak jednocześnie cudownie miękki. Przysłowiowe niebo w gębie. Sałatka była smaczna, jednak dressingowi daleko było do prawdziwego dressingu Ceasar, z którym miała być podana. Uśredniając, posiłek otrzymuje od nas mocne 7 w skali do 10.

Ceny dań w lokalu niskie nie są – to na pewno, dania mogą również nie trafiać w gusta wszystkich gości, jednak na pewno nie można odmówić im wysokiej jakości. W restauracji można mile spędzić czas zarówno we dwoje, jak i w nieco większej grupie. Warto zauważyć jednak, że panująca tam atmosfera sprzyja spokojnej rozmowie.

IMG_5072

ADRES

Kraków, ul. Grabowskiego 8/9

komunikacja miejska: 4-5 minut pieszo z przystanku autobusowego Plac Inwalidów, 3 minuty z przystanku tramwajowego Batorego (w kierunku Teatru Bagatela) i Plac Inwalidów (w kierunku Bronowic)

Zobacz w Mapach Google

KONTAKT

tel. : +48 12 634 55 22
+48 796 286 881

http://zielonakuchnia.eu/pl/restauracja

GODZINY OTWARCIA

Poniedziałek – Niedziela: 13:00-22:00 (do ostatniego klienta)

Ścisłowiec o duszy humanisty. Kocham podróżować, poznawać nowych ludzi i miejsca, non-stop uczyć się czegoś nowego. Moimi najlepszymi przyjaciółmi (oprócz kilku istnień ludzkich) są kawa, muzyka i aparat fotograficzny. Słowo “niemożliwe” nie występuje w moim słowniku.